Dziś jest:sobota 18 listopada 2017 roku. Imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza
Podleńce

Edward Popławski                                                               

„Ojczyzna to ziemia i groby.

Narody tracąc pamięć tracą życie.”

Stanisław Witkiewicz

 

PODLEŃCE -  METRYKA ZIEMI I LUDZI.

 

Podleńce to według słownika nazwa określająca położenie danej wsi względem innej. Wieś nowoutworzona leży pod Leńcami.  Podleńce to włóki ziemi Letnik położone od strony wsi Leńce, „pod Leńcami”, stąd nazwa wsi.

Wieś Podleńce ma bardzo krótką historię, ponieważ została wydzielona w latach 30‑tych XX wieku ze wsi Letniki. Niemniej na ziemiach tych od kilkunastu wieków toczyła się historia Polski, którą warto poznać. Kanwą tej opowieści jest macierzysta wieś Letniki.

Już w początku X wieku ziemie te były zamieszkałe przez nadwiślańską ludność mazowiecką, a później weszły do państwa Piastów. Mieszko I i Bolesław Chrobry rozciągali tu swe panowanie. Po śmierci Bolesława Krzywoustego ziemie te na kilka lat dostały się pod władzę Rusi, po czym znów przejęło je Mazowsze. Wielki dramat tych stron rozpoczął się od roku 1255, kiedy to jaćwiesko-litewskie wyprawy łupieskie i odwetowe na Mazowsze i w głąb Polski wyludniły te tereny. Tak spustoszała ziemia przeszła w 1382 r. w zastaw krzyżacki, a od 1398 r. pod panowanie litewskie. Wtedy Litwa była już w unii z Polską. Opuszczone i nieuprawiane ziemie porosła puszcza.

Po zwycięstwie grunwaldzkim królowie polscy i książęta litewscy urządzali w tej puszczy wielkie polowania. Aby zabezpieczyć uczestniczących w polowaniach przed watahami wilków zbudowano u ujścia rzeczki Sokołdki Małej do Supraśli wielkie okoły dla koni. Dziś są to pola wsi Sochonie.

Pod koniec XV wieku strzegła tych okołów rodzina Dobrzyniewskich herbu Ciołek, a w 1519 roku, kiedy Mikołaj Radziwiłł fundował kościół dobrzyniewski, byli już wymieniani: Łukasz i Waśko Dobrzyniewscy. Ich pierwotna osada obok okołów nazywana była Sokołdką.

Nowopowstała parafia miała granice naturalne: od południa rzeka Supraśl, od zachodu rzeka Narew, od północy Kulikówka a od wschodu granica Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Po ufundowaniu kościoła w Dobrzyniewie Radziwiłłowie rozpoczęli zakładanie wsi na terenie utworzonej parafii dobrzyniewskiej. Najpierw Łukasz założył Dobrzyniewo Wielkie obejmujące 100 włók. Obejmowało ono ziemie późniejszych wsi: Dobrzyniewo Poświątne, Letniki, Krynice i Dwór Dobrzyniewski. Tytułem zapłaty za działalność osadniczą Łukasz będący wójtem otrzymał 10 włók ziemi (165 ha). Na niej założył wieś, która została nazwana od imienia jego syna Jerzego - Jurowcami.

Waśko Dobrzyniewski założył wieś nazwaną od jego imienia Waśkowcami. Wymierzył na nią 36 włók ziemi. Później tę wieś nazwano Dobrzyniewem. Przez cały czas obecności na tych ziemiach Dobrzyniewscy trudnili się spławem produktów leśnych. Miejscem załadunku była binduga na rzece Supraśli, na polach wcześniej założonej wsi Leńce.

Kiedy powstawało nowe osadnictwo w XVI wieku ziemie te należały do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Litwa była wtedy w Unii z Polską. Mazowsze straciło te ziemie na rzecz Litwy w roku 1398. Litwa bardzo troszczyła się o zachowanie tej części puszczy. Wejście do niej bez zezwolenia było „karane gardłem”. Pieczę nad puszczą sprawował gród w Bielsku, stąd jej nazwa Puszcza Bielska.

 

 

Zygmunt II August (1548-1572)Za Zygmunta Augusta uporządkowano żywiołowe osadnictwo na ziemiach parafii dobrzyniewskiej. W latach 1554-1559 wymierzono nowe granice wsi. Akcję tę nazwano pomiarą włóczną. Wtedy wprowadzono gospodarkę trójpolową. Większość wsi tej parafii, stanowiły dobra królewskie. Administracyjnie wsie parafii dobrzyniewskiej należały do dwu wójtostw: dobrzyniewskiego i letnickiego.

Letniki (ze wsi Letniki w XX wieku wydzielono wieś Podleńce) to część dawnej wsi Dobrzyniewo Wielkie, które obejmowało 100 włók ziemi. Dawne Dobrzyniewo Wielkie to dziś Dobrzyniewo Kościelne. Chociaż dokumenty nie wymieniały nazwy tej wsi do czasów „pomiary włócznej”, to jest pewne, że mieszkali tam osadnicy litewscy sprowadzeni przez Radziwiłłów jeszcze przed fundacją kościoła dobrzyniewskiego w 1519 roku. Takie nazwiska jak: Januczy Puksicz, Jakuczy Puksicz, Bubil Pilis i Hajko były wymieniane jeszcze w roku 1565.

W Letnikach, podobnie jak w innych wsiach parafii, bardzo mało wiadomo o pierwszych osadnikach. Okres od 1559 do 1638 roku nie posiada już urzędowych zapisów o ludziach. Metryki wprowadzono dopiero później. Posiadane dokumenty umożliwiły zdobycie informacji o 6-ciu rodzinach, które zamieszkiwały Letniki od ich założenia. Oprócz wcześniej wymienionych byli tu jeszcze Zinowiczowie, Trochimienia (Trochimiuk, Trochimczyk) i (zapewne) Wróblowie.

Michał Kondratiuk wywodzi nazwę tej wsi od pierwszego osadnika o nazwisku Letnik. Opierał się on na źródłach białoruskich. Słowo Letnik oznaczało w języku staropolskim altanę cienistą. Bardziej prawdopodobne jest pochodzenie nazwy wsi Letniki od licznych altan stawianych przez tamtejszych osadników w pobliżu domów. Wieś ta była osadzona na najlepszej glebie w parafii i zajmowała największą powierzchnię.

Oto pierwsze granice tej wsi wymienione w lustracji z 1561 roku, czyli dwa lata po zakończeniu „pomiary”: „Granica tego sioła poczyna się bokiem jednym na zachód słońca od obrębu Leńczów, bokiem drugim na wschód słońca od włók sioła Krynice i od włók sioła Osipowiczów, końcami jednemi na południe od paszni K.J.M. i od włók sioła Letników (?), końcami drugiemi na północy od włók sioła Ponikli i rzeczki Ponikli”.

Ten zapis wskazuje, że wtedy granice Letnik nie pokrywały się z obecnymi. Nie ma dziś wspólnej granicy z Obrubnikami (Osipowiczami). Pasznia królewska zajmująca wówczas powierzchnię 22 włók to ziemia dworu dobrzyniewskiego, a dziś wsi Nowe Aleksandrowo. Granica z Ponikłą pokrywała się z obecną. Pozostaje niewyjaśniona zagadka w zapisie: „...i od włók sioła Letników...”. Gdzie było drugie sioło Letniki? Jeśli w ogóle było - to obok Krynic. Czy nazwa wsi nie pochodzi od grupy ludzi (zapewne małej) nazywanych Letnikami?

Ta wieś założona na ziemi żyznej nie miała wtedy włók nieprzyjętych, Jej rozmiary i powinności opisano dokładnie w zapisie lustracji z 1561 roku: „W tem siole gruntu dobrego włók 60. Wolnych włók na wójta 2, na osoczniki 4. Powinność: Czynszu gr. 12. Za kury, gęsi, jajca gr. 3 ½. Za stacyą 2 ½. Za niewody gr. 2. Owsa beczek 2. Siana wóz. Robota 2 dni w tydzień. Summa płatu pieniężnego z tego sioła włók 54 czynszu kop 26 gr. 6. Summa owsa z włók 54 czyni beczek 108. Summa siana z włók 54 czyni wozów 54”.

Letniki mając najlepszą glebę nie miały włók opuszczonych. Wymienione 2 włóki na wójtostwo potwierdzają, że już wtedy była tam siedziba wójtostwa. Wieś ta założona była przed rokiem 1558. Rok ten był nieurodzajny, gdyż z włók 5‑ciu przyjęto tylko zapłatę czynszu bez egzekwowania pańszczyzny wynoszącej 2 dni w tygodniu od włóki.

Po Aleksandrze Chodkiewiczu starostą bielskim został Jan Radziwiłł. W polityce Radziwiłłów na tej ziemi były dwa cele: litwinizować teren parafii dobrzyniewskiej i wzmacniać obóz przeciwny królowi. W roku 1569 dokonano unii z Litwą a ziemie parafii dobrzyniewskiej wróciły do Polski.

7 lipca 1572 roku w dworze knyszyńskim zmarł król Zygmunt August. Razem z jego śmiercią i tym samym wygaśnięciem dynastii Jagiellonów naszły na Polskę wielkie nieszczęścia. Jeszcze w roku 1570 obfite deszcze, a zwłaszcza mróz w czasie kwitnięcia zbóż, spowodował wielki nieurodzaj, który objął Polskę i Litwę. Rok następny nie był lepszy:trwający trzy dni w lecie mróz zniszczył w wielkim stopniu zboża ozime i jare. Powstał wielki głód. „Ludzie w mieściech, we wsiach y po drogach pomarli jako bydło leżeli... od głodu niektóre matki swe własne dzieci ziedli”. Nieurodzaje, głód i morowe powietrze osiągnęło swój szczyt w roku 1572. Pomór w Knyszynie i okolicy był tak wielki, że wielu dworzan opuściło ciało królewskie i postanowiono zwłoki królewskie przewieźć do zamku tykocińskiego, gdzie przebywały do ustąpienia plag.

Po przejściu nieurodzajów i morowego powietrza rozpoczęto naprawianie gospodarki. W 1573 roku przeprowadzono lustrację, aby obliczyć straty. Najbardziej wyludniły się osiedla w północnej części parafii dobrzyniewskiej, szczególnie Pogorzałki, Kozopatry (Kozińce) i Kulikówka. W małym stopniu odczuły nieurodzaje wsie o glebach żyznych: w Letnikach dwaj osadnicy na ćwierćwłókach  zostali zwolnieni z danin. Byli to Stasz Zinowicz i Trochimienia.

 

Zygmunt III Waza(1587-1632)W latach 1600-1615 problem ucieczki ze wsi pańszczyźnianych najwyraźniej zarysował się we wsi Letniki. Tutaj na 60 włók żyznej ziemi, aż 18 ¼ włóki stanowiły pola opuszczone. Do tego dochodziła jedna włóka wolna na gumiennego. Pozostało normalnie zasiedlonych tylko 40 ¾ włóki. Z tej powierzchni tylko 5 i 3/8 włóki było na czynszu, a 35 i 11/18 włók pańszczyźnianych. Ta wielka ilość włók pańszczyźnianych wynikała  z bliskości dworu dobrzyniewskiego, a wielka ilość pracy we dworze sprawiała, że ludzie porzucali najlepszą ziemię w parafii.

Ci co byli na czynszu, płacili tylko 5 złp od włóki i nie mieli żadnych innych danin. Pozostali, których było prawie siedem razy więcej, odrabiali pańszczyznę, płacąc czynszu tylko 30 groszy litewskich. Ponadto dochodził ekwiwalent pieniężny za 2 beczki owsa, 1 wóz siana i 10 grl żarnowego.

Letniki obok Pogorzałek (części należącej do dworu dobrzyniewskiego) i Krynic należały do wsi, gdzie czynsz był najwyższy, bo wynosił 5 złp od włóki. Tych uprzywilejowanych płacących tylko czynsz było niewielu, gdyż dotyczyło mniej niż 1/5 włók należących do wsi Letniki.

We wsi Letniki było aż 35 włók pańszczyźnianych, czyli prawie tyle, co w pozostałych wsiach dworu dobrzyniewskiego. Łączne daniny z włók pociągłych były tu najwyższe w parafii dobrzyniewskiej i wynosiły łącznie 3/16 złp za włókę. Czynsz dzierżawny za włóki opuszczone, których tu było aż 18 i ¼ włóki wynosił 3 złp i był taki jak w Pogorzałkach i Dobrzyniewie.

Barometrem nastrojów chłopskich były opuszczone włóki. We wsiach pańszczyźnianych, gdzie występowały pustki (jak Pogorzałki i Letniki) ilość ziemi nieprzyjętej nie malała. Inny rodzaj pustek występował we wsiach czynszowych jak Kulikówka i Kozińce. Włóki te były obrabiane na zasadzie dzierżawy. Lustracja z 1616 roku była najmniej korzystna dla chłopów dzierżawiących włóki opuszczone. Po prostu przytwierdziła ich do ziemi.

 

Władysław IV(1632-1648)Do roku 1638 zasady obciążeń pieniężnych i robocizny wywodziły się od ustawy włócznej i trzymano się na ogół zasady, że każdy chłop albo odrabiał 2 dni pańszczyzny tygodniowo, albo uiszczał opłatę czynszową. Ważnym czynnikiem skłaniającym dzierżawców do nakładania coraz większych robocizn było dobre położenie komunikacyjne: rzeki Narew i Supraśl.

W roku 1638 rządy nad Starostwem Knyszyńskim przejęła królowa Cecylia Renata. Wykonawcą jej woli był ówczesny starosta knyszyński Aleksander Czołwański. Królowa obejmując rządy wprowadziła drakońskie ustawy obciążające poddanych, między innymi należących do dworu dobrzyniewskiego. Ustawy dotyczyły bardzo wysokich robocizn, ponadto czasu odpoczynku podczas odrabiania pańszczyzny, powinności (podwody, stróżei inne) oraz opłaty czynszu. Wszelkie sprzeciwy i opór łamano przy użyciu uzbrojonej straży. Pod ciężarem tych powinności chłopi zbuntowali się.

W roku 1638 wsie dworu dobrzyniewskiego: Dobrzyniewo, Gniła, Kozińce, Pogorzałki, Letniki, Krynice i Kulikówka odmówiły przyjęcia dodatkowych robocizn. Rybaki i Obrubniki nie wniosły protestu, gdyż nowe ciężary ich nie dotyczyły. Protestujący chłopi powoływali się na dawne przywileje królewskie, przyrzeczenia kanclerza Jana Zamojskiego, lustracje i rewizje. Sąd Referendarski w Wilnie odrzucił skargi chłopów, a dawne przywileje królewskie uznał za nieważne, lub jak w przypadku Gniłej, zmyślone.

Władysław IV akceptował postępowanie królowej Cecylii Renaty ponieważ postanowił zdobyć ponownie Moskwę i zatknąć polskie sztandary w Konstantynopolu. Rzeczpospolita Obojga Narodów była krajem rolniczym. Dochody można było uzyskać głównie ze zwiększenia obciążeń chłopów, szczególnie z dóbr królewskich. Zwiększenie opłat czynszowych nie było jeszcze tak drażliwe jak drastyczne zwiększenie pańszczyzny od dwóch dni tygodniowo za Zygmunta Augusta do ośmiu nałożonych przez Władysława IV.

Kiedy na ziemiach parafii dobrzyniewskiej dzierżawcy królewszczyzn wprowadzali przy pomocy hajduków wysokie normy robocizny, daleko na wschodzie Rzeczypospolitej wojsko tłumiło bunty kozackie i zmagało się z Tatarami. Krwawe bunty chłopskie zaczęły się więc już wcześniej na Ukrainie, a rewolty w Starostwie Knyszyńskim były tylko rezonansem politycznym tego co się działo na Ukrainie. Wojny w tamtym rejonie dały początek epidemiom, które ogarnęły cały kraj. Protesty we wsiach parafii dobrzyniewskiej zostały stłumione, a Sąd Referendarski, na który liczyli tutejsi osadnicy zawiódł ich nadzieje, opowiadając się po stronie dzierżawców.

Dobrzyniewo, Letniki i Krynice miały wyższy wymiar pańszczyzny niż pozostałe wsie. Do wyższego wymiaru upoważniała dwór lepsza niż w innych wsiach gleba. W przypadku tych wsi Sąd Referendarski złagodził ucisk dość niewiele, wymierzył po 4 dni pańszczyzny tygodniowo. Decyzja Sądu została tak sprecyzowana: „Komisarze nasi inquisitią uczyniwszy, a doszedłszy do tego, że ci poddani wielką krzywdę mają, od robót ich codziennych uwolniwszy, pewne dni w tygodniu odrabiać im nakazali... odpoczynku lecie dwie godzinie, a zimie godzinę im i dla bydła pozwolili”. Ponadto zakazano dalekich podwodów. W szczegółowych postanowieniach Sądu czytamy: „Ponieważ się w inquisitiej pokazało, że poddani pomienionych wsi na dobrych gruntach siedzą, tedy my przychylając się do zwyczaju pospolitego we wszystkich dobrach naszych bendącego, nakazujemy, aby poddani z pomienionych wsi dni cztery z włóki, a z półwłóczka po dwa dni robili w każdy tydzień o wschodzie słońca na robotę wychodząc, a o zachodzie schodząc, dwie godzinie odpoczynku lecie, a godzinę zimie sami i dobytek ich mieć mają. A żeby im jakakolwiek folga była, postanawiamy aby ktorykolwiek na półwłóczku siedzi, z ćwierci robotę, to jest dzień w tydzień odpracował, a z drugiej ćwierci czynsz osadny aby płacił, ... ktory włokę trzyma, z połwłoczka aby robił, a czynszowa zwyczajna z drugiej, także którzy dwie włóki trzymają, czynić powinni będą”.

Ta folga trwać miała krótko, tylko 3 lata i była spowodowana niepokojem przed wyludnieniem się tych wsi, gdyż „po powietrzu pustek bardzo wiele, poddanych na pustych rolach Wielmożna Kanclerzyna Nasza Koronna osadzać kazała, żeby tym więcej ich do zarabiania folwarku było”.

Pozostał jeszcze ostatni punkt - podwody. W tym przedmiocie tak brzmiało orzeczenie sądowe: „co się dotycze podwod, te mogli poddani na mil dziesięć i to za dzień sprzężą z włóki jednej koleją odprawiać powinni i żeby jak wiele dni w dworze mieszkające dni zaciągłych im wytrącono było, na dalsze drogi jeździć nie powinni”. Powyższa decyzja Sądu jest jednoznaczna.

Lustracja 1645 roku była przeprowadzona w duchu ustaleń kanclerza królowej Cecylii Renaty (która zmarła w 1644 roku) i ks. Andrzeja Leszczyńskiego, biskupa kamienieckiego. Mówiły one, że „pracować powinni poddani z każdej ćwierci po dwa dni począwszy od św. Wojciecha dotąd, aż wszystkie zboża i siana z pola będą sprzątnięte, zimą zaś z ćwierci po dniu jednemu”. Na ten wysoki wymiar robocizny zgodził się Władysław IV. Praktycznie znaczyło to 8 dni od włóki w lecie i 4 dni w zimie.

Do tego wymiaru dochodziły jeszcze inne robocizny, różne dla każdej wsi, zależne od warunków glebowych i potrzeb dworskich. W tym roku Dobrzyniewo, Letniki i Krynice otrzymały wykaz robót z klauzulą „dzień bez dnia”. Oznaczało to nowe nakłady robót dla dworu bez zaliczania dniówki, jakiś odpowiednik „daremszczyzny”.

W dworze dobrzyniewskim zanikało wyraźne rozgraniczenie wsi czynszowych od pańszczyźnianych. Pozostały tu tylko dwie wsie czynszowe: Obrubniki i Rybaki. Z 10-ciu wsi należących do dworu dobrzyniewskiego (łącznie z Ogrodnikami), tylko 3 (Dobrzyniewo, Letniki i Krynice) miały wprowadzony najwyższy wymiar robocizny. 5 wsi (Gniła, Kozińce, Pogorzałki, Obrubniki i Kulikówka) miały w dokumentach lustracyjnych dopiero zapowiedź wprowadzenia nowego wymiaru robocizny Decyzja pozostawała „in libera dispositione Pana Starosty”, czyli praktycznie dworu..

Do dawnych danin doszła nowa - płótno, zamieniane przeważnie na ekwiwalent pieniężny. Równocześnie była wzmianka, że obok dworu stał „przędnik”, mający trzy izby z kominem. Wydaje się, że kobiety ze wsi przyległych do dworu (Dobrzyniewo, Letniki i Krynice) chodziły prząść i tkać do „przędnika”. Kobiety z Dobrzyniewa otrzymywały len ze dworu, a kobiety z Krynic przędły „beze dnia”. Mogło to znaczyć, że za przędzenie liczono dodatkowo dniówki pańszczyźniane, a za gotowe płótno zmniejszano należność pieniężną.

Przez cały czas wielkim obciążeniem było dowożenie zboża do brzegów rzecznych, budowa komięg, z czym wiązało się zbieranie mchu dla uszczelniania statków rzecznych i wreszcie „flis”, za który płacono uczestnikom. Istniały wtedy dwa porty rzeczne: obok wsi Leńce twardy brzeg zwany Bindugą i na Narwi obok Drogi Polkowskiego, w miejscu nazywanym dziś Przystajnią Rybacką.

I wreszcie sprawa najbardziej drażliwa - karczmy. Lustracja z 1645 roku wprowadzała oficjalnie we wszystkich podległych dworowi wsiach, poza Rybakami, obowiązek picia dworskiej „gorzałki i piwa”. Dwór pobudował karczmy, karczmarzami uczynił miejscowych chłopów, którym zamienił pańszczyznę na czynsz i nałożył na nich niewielką opłatę kotłowego wynoszącą 20 grp rocznie.

W Letnikach utrzymywały się nadal 3 włóki wolne: 2 wójtowskie i jedna młynarska. Lustracja nie wymieniała nazwiska wójta, jednak w metrykach kościelnych tego czasu pojawiło się charakterystyczne nazwisko Woygiul, Wolczul, które w dalszej ewolucji było zapisywane: Woycik, Woyciut i Woyciul. Nie da się wykluczyć, że byli to poprzedniego wójta Daniły Sułakowicza, którym od pełnionej funkcji przydano nazwisko Woyciul. Idąc za dokumentami można uznać, że wówczas wójtem letnickim był Stefan Woyciul. Włóka młynarska należała zapewne do młyna Sieńki nad rzeczką Kulikówką. Dzierżawił ją prawdopodobnie ktoś, kto poprzednio miał w tej wsi jedną włókę czynszową.

W ciągu 29 lat jakie minęły od lustracji w 1616 roku dokonały się w Letnikach wielkie zmiany, a główną ich cechą była ucieczka od włók pańszczyźnianych, Dawniej było ich w Letnikach 35 a ostatnio tylko 20 ¾, czyli tylko 1/3 ogólnego areału wsi. Była to ucieczka przed wysokim wymiarem pańszczyzny.

W roku 1645 łączna ilość włók opuszczonych osiągnęła aż 36 ¼ włóki, tj. ponad połowę całej ziemi tej wsi. Z tych opuszczonych 24 ¾ włóki przyjęli chłopi w dzierżawę po 10 złp za włókę, a 11 ½ włóki leżało odłogiem. tak więc obszar ziemi równy powierzchni wsi Obrubniki nie był przez nikogo użytkowany.

Na prawie pańszczyźnianym pozostały jeszcze 20 ¾ włóki. Użytkujący je chłopi płacili niskie daniny pieniężne wnosząc łącznie 9/13 złp. Stanowiło to odpowiednik 3,8 beczki owsa. Ich sąsiedzi dzierżawiący włóki opuszczone płacili za włókę 10 złp nie mającobowiązku żadnych robocizn. Karczmarz płacił 20 grp kotłowego. Jego pozycję prawną ustalał następujący zapis: „Karczmarz powinien szenkować piwo i gorzałkę ze dwora, od roboty wolen z swojej włóki, czynsz daje rowno z innymi poddanemi tej wsi”.

Chociaż lustracja tego nie wymieniała, to z metryk kościelnych wynika, że w Letnikach mieszkał hajduk, który podlegając administracji dworskiej spełniał rolę porządkową, stanowiąc odpowiednik późniejszej policji. Chociaż brak dokumentów pisanych, to nie można wykluczyć, że po zwiększeniu wymiaru pańszczyzny hajducy zostali rozlokowani i w innych wsiach dworu dobrzyniewskiego.

Dokładne informacje o mieszkańcach wsi będą podawane od wprowadzenia metryk chrztu w roku 1639. Pozwala to wymienić rody mieszkające tu za Władysława IV, a zapisane w metrykach. Oto one: Kowalikowie - 1639, Nikonikowie (Niconikowie),  Wróblowie (Wróblewscy), Aciukowie (Haciukowie) - 1640, Janoszkowie (Januskowie, Januscykowie), Grześniakowie (Grzesiakowie, Grzesieniukowie), Karlukowie (Karłukowie, Karłowiczowie),  Marciascykowie (Maruscykowie), Hajdukowie (Ayda) - 1641, Michalikowie (Michałowiecowie, Machaleniukowie, Michałowscy), Kobylińscy - 1642, Suchonitusowie, Guzowie (Guzowscy), Czyzikowie (Czyżowie, Czyzykowie) - 1643, Wojciulowie (Woyciulowie, Wollczulowie, Wujcikowie), Pieśniakowie, Misczykowie (Misczukowie), Sawiccy (Sawikowie) - 1644, Sipulikowie, Gierojkowie (Gieroykowie, Gierejkowie), Litwinowie, Mikucikowie - 1645, Pańczykowie - 1646, Owczarnikowie (Owcarnikowie), Novotus (Nowikowie) - 1648.

 

Jan II Kazimierz(1648-1668)Okres względnego dostatku mieszkańców wsi parafii dobrzyniewskiej zakończył się najazdem szwedzkim, zwanym potopem. Jeszcze przed wojną przeszło tędy morowe powietrze. Prócz moru czyli dżumy zjawiały się tu różne inne choroby zakaźne, jak febry, kwartany, maligny i inne kończące się śmiercią.

Już w listopadzie 1655 roku Tykocin znalazł się w rękach szwedzkich. Później przez 9 miesięcy wojska polskie oblegały twierdzę tykocińską. W lipcu 1656 roku nadeszła odsiecz szwedzka. Wojska polskie cofały się na wschód tocząc walki. Wtedy zostały spalone Pogorzałki, Gniła i Kulikówka. 27 stycznia 1657 roku Polacy odbili Tykocin jednak działania wojenne nie ustały, doprowadzając parafię do ruiny.

Jesienią 1659 roku skończył się rozejm z Rosją co spowodowało nowy najazd Moskali. Lata 1660-1661 oprócz działań wojennych przyniosły również kolejne fale zarazy. Wojna z Rosją trwała nadal i miała dla Polski przebieg pomyślny. Zdawało się, że najgorsze czasy dla tych stron minęły. Stało się jednak inaczej: w roku 1662 zaległości w należnym żołdzie doprowadziły do rewolty wojsk litewskich i koronnych, ta z kolei do ruiny ziemie Starostwa Knyszyńskiego. Wojsko chcąc wywrzeć presję zabierało chłopom z królewszczyzn wszystko co miało wartość. Skutki przewrotu nie tknęły wsi szlacheckich (szlachecka solidarność) oraz plebańskich (względy natury religijnej). Rewolta przypadła na rok klęski nieurodzaju co spotęgowało dramat.

 W 1663 roku w tej największej wsi dworu dobrzyniewskiego, bo liczącej 60 włók i posiadającej najlepszą ziemię uprawiał rolę tylko jeden poddany. Obsiał on tylko ¼ włóki. Chociaż wysokie wymiary pańszczyzny sprawiały, że w tej wsi ziemię opuszczano już wcześniej, to jednak ówczesny stan oznaczał w zasadzie zero. Lustrator tak opisywał stan gospodarczy tej wsi: „Zasiadła na włókach 60 gruntu średniego, w której bywało przedtem podanych 40, teraz tylko 1, z tych włók zasianych tylko ¼. Ostatek pusto leży. ... Roboty robić powinni z każdej włoki osiadłej dni 4. Insze robocizny i pomocy powinni tak odprawować, jako poddani wsi Dobrzyniewa. Dziesięcina po tej wsi należy do kościoła dobrzyniewskiego, to jest kopa żyta i kopa owsa ze włoki każdej osiadłej”.

Ta tragedia nie odmieniła układów gospodarczych. Letniki, jako wieś leżąca najbliżej dworu, jak dawniej została obciążona najwyższą robocizną - podobnie jak Dobrzyniewo i Pogorzałki. Dodano jej na równi z wymienionymi wsiami obciążenia dodatkowe.

Pomimo, że wieś ta ma urodzajne pola, większość jej dawnych osadników odeszła lub wymarła. Pozostali tylko nieliczni. Z osiedlonych przed wojną rodów pozostali do dziś tylko Wróblowie (Wróblewscy) i Dzienisowie. Michalikowie (Michalewiczowie) i Guzowscy żyli jeszcze w Letnikach w roku 1828, Miszczykowie za czasów saskich, Pieśniakowie i Wolczulowie (Wojciulowie) natomiast tylko do końca Rzeczypospolitej. Nieco wcześniej odeszli Owczarnikowie.

Niewspółmiernie dłuższa lista jest tych, których metryki po wojnie już w Letnikach nie wymieniały. Zniszczenia wojenne sprawiły, że mniej zamożne rodziny nie wytrzymały tej próby i opuściły wieś lub wymarły. Byli to: Kowalikowie, Trochimiukowie, Nikonikowie, Aciukowie, Januszkowie, Grześniakowie, Karlukowie, Marciszczykowie, Hajdukowie, Kobylińscy (Rosłanowie), Suchoccy (Suchonitus), Czyzikowie, Niwnikowie, Sawiccy, Sipulikowie, Gierojkowie, Litwinowie, Mikucikowie, Pańczykowie, Haliccy, Nowiccy (Novotus), Kuchtowie, Kaniukowie, Choćkowie, Garcarzowie i Arasieniukowie. Przy tych nazwiskach należy się komentarz: nie wszyscy z wymienionych zostali zmuszeni do opuszczenia wsi przez wojnę. Byli i tacy, którzy chcąc uwolnić się od wysokiej pańszczyzny, opuścili wieś wcześniej.

Do wymienionych należy jeszcze dodać: Zelwachów, którzy osiedlili się we wsi już tuż przed wojną, przetrwali ją i żyli tam do końca XVII wieku. W tym też czasie pojawili się Bielińscy (Bieliccy, Bielscy), lecz i ci odeszli w czasie działań wojennych. Po roku 1655 metryki wymieniały w Letnikach Wielickich, Chiluków, Sumitów, Radusików i Staleniuków, lecz po roku 1662 zapisów o nich nie było.

Lustracja z lat 1661-64 pozostawiła dawny podział administracyjny, tzn. zachowała te same wójtostwa w dworze dobrzyniewskim. Brak zakończenia lustracji wsi Obrubniki uniemożliwia jednoznaczne określenie praw, z których korzystali wójtowie letniccy mieszkający w Obrubnikach. Wieś ta bowiem przez pewien czas była siedzibą wójtów letnickich.

W ostatnich latach panowania Jana Kazimierza osiedliło się w Letnikach 6 nowych rodzin: Sierotowie (1663), Komisarscy (1664), Działakłowie (Doikałowie) - 1665, Dzięciołowscy, Nasenkowie i Ryciewiczowie (1668). Pierwsza z wymienionych rodzina zapewne otrzymała nazwisko od doli sierocej jej założyciela. Uzasadnia to ewolucja, jaką przeszło to nazwisko: Sirotka, Sierotka, Sierota. Z nowoprzybyłych Sierotowie byli tu najdłużej, bo ostatni zapis o nich pochodzi z roku 1699. Pozostali z wymienionych trwali tu krótko. Z dawnych rodów nadal mieszkali tu Wróblowie, Michalscy, Guzowscy, Wojciulowie, Pieśniakowie, Miszczykowie, Dzienisowie i Jewlachowie.

 

Michał Korybut Wiśniowiecki(1669-1673)Po abdykacji Jana Kazimierza szlachta, chcąc pokrzyżować intrygi magnatów i obcych dworów, opowiedziała się za kandydaturą Polaka i wybrała na króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Król jednak uległ inspiracjom dworu wiedeńskiego, co wpłynęło na pogorszenie stosunków polsko-tureckich. Polska nie była przygotowana do wojny, co się w pełni ujawniło podczas wielkiego najazdu sułtana Machammeda IV w 1672 roku. Krótkie panowanie króla Michała oddaliło wojny z ziemi podlaskiej.

Do Letnik, które nadal pozostawały siedzibą wójtostwa, powracali głównie dawni osadnicy. Z nowych wymieniono tylko Jaroszów (1670), których nazywano później Jaroszukami i Jaroszewskimi. Ci mieszkali w Letnikach do końca Rzeczypospolitej.

 


Jan III Sobieski(1674-1696)Okres panowania Sobieskiego związany był z działaniami wojennymi, głównie przeciw Turcji. Zostało to uwieńczone zwycięstwem pod Wiedniem 12.09.1683 roku. Za panowania Jana III Sobieskiego, oprócz wojen, spadły na Rzeczypospolitą liczne nieszczęścia - dwukrotnie nawiedziła te strony szarańcza (lata 1690 i 1693) oraz posucha. Po tych zdarzeniach nastał czas dobrych urodzajów. Rządy tego króla to dla parafii czas stabilizacji i ponownego zasiedlania pustek. Zniszczenia lat wojen wytworzył nową sytuację gospodarczą bardziej korzystną dla wsi szlacheckich i przy dworach niż chłopskich. Ubytek ludności powstały w czasach wojen zaczął się wyrównywać.

Z pierwszych lat panowania Jana Sobieskiego zachował się cenny dokument, który daje najbardziej realny wyraz skutków minionych wojen na terenie parafii. Jest to rejestr pogłównego z 1676 roku. Rejestr będący dokumentem finansowym obejmował tylko osoby dorosłe, od których naliczała się danina. Zapisy te zwracają uwagę na szczególnie niekorzystną sytuację wsi Letniki i Gniła. Letniki największa co do powierzchni wieś, mająca najlepszą glebę, miała wtedy tylko 17 ludzi dorosłych, Gniła - 12, a Rybaki na 4-ch włókach aż 20.

Na opuszczonych włókach chłopskich osiedlali się nowi przybysze. Pomimo, że od rewolty wojskowej do wstąpienia Jana Sobieskiego na tron upłynęło 11 lat, było jeszcze dużo ziemi wolnej dla nowych osadników. Brak ludzi do pracy sprawił, że ceniono ich więcej niż poprzednio. Zastanawiające jest to, że w Letnikach w tym czasie żadna z nowoprzybyłych rodzin nie zamieszkała na czas długi. Nie przyciągała przybyszów ani żyzna ziemia, ani rozległe obszary pustek. Przybywali nowi osadnicy i odchodzili nie przywiązawszy się ani do ziemi, ani do środowiska ludzkiego.

Wszystkich na krótko przybyłych można wymienić w porządku chronologicznym: Chimańscy - 1678, Więckowie i Laskiewiczowie (Laskowscy) - 1682, Moskalowie (Moskalczukowie) - 1689, Bielichowie - 1692, Skorupscy - 1694, Wcisunikowie (Wcisunitowie) - 1695 oraz Korzętkowscy i Sokolewscy (Sobolewscy) - 1696.

Przez wiele lat funkcje wójtów letnickich pełniła mieszkająca w Obrubnikach rodzina Gobiców: w czasie działań wojennych Andrzej, a po wojnie Mateusz. Kiedy Mateusz popadł w niełaskę, 22.09.1692 roku w metrykach zapisano: „Matheus Gobica laboriosus” (pracowity czyli chłop). Wcześniej w 1689 roku w metrykach dokonano zapisu: „Alexandra Korolczukowa woytowa”. Pozwala to sądzić, że przed tym rokiem funkcje wójtów objął ród Korolów nazywanych również Korolczukami. Przybyli oni tu zapewne z Sofijówki. Nie da się ustalić, kiedy pozbawiono Korolów wójtostwa, lecz można sądzić, że utrzymali się na tym stanowisku przynajmniej do końca panowania Jana III Sobieskiego.

 

August II Sas(1697-1733)Panowanie tego króla ściągnęło na Polskę nowy najazd szwedzki i przewlekłą wojnę domową. Liczne przemarsze wojsk spowodowały zniszczenia porównywalne ze zniszczeniami potopu szwedzkiego. Tragedię Podlasia powiększał fakt przeciągającego się pomoru jeszcze do 1711 roku. W czasie opisywanej wojny szwedzko-sasko-polsko-rosyjskiej zaczęło się ponowne wyludnianie wsi, wyprzedaż inwentarza i całkowite rujnowanie gospodarstw chłopskich. Zarządcy dworów musieli opłacać hibernę, gdyż z chłopów już niczego nie można było ściągnąć.

Letniki, które nadal zajmowały największą powierzchnię najżyźniejszej ziemi uprawnej w parafii miały w dalszym ciągu małą liczbę urodzeń, prawie cztery razy mniejszą niż w Pogorzałkach. Nadal ciążyła nad Letnikami bliskość dworu ze wszystkimi tego konsekwencjami, z których najdotkliwszą był wysoki wymiar pańszczyzny, a mały czynsz oraz wiele nieprzewidzianych robót dla dworu.

Osadnictwo tej wsi w dalszym ciągu cechowało się wielką płynnością. Za króla Augusta II Sasa osiedliły się 2 rody, które mieszkają tu i dziś. Byli to Pasiukowie (Paśniccy), o których pierwszy zapis pochodzi z roku 1731 oraz Dobrogowscy (Dobrogoskij). Wzmianka o nich pochodzi z roku 1732. Długo znaczyli swój pobyt i byli później bardzo rozrodzeni Hremiezdowie (1699) i Radziszewscy (1705). Są o nich zapisy jeszcze w latach 1810 i 1813, lecz spis ludności z 1828 roku już ich nie wymieniał.

Poza wymienionymi osiedliło się w tej wsi wiele rodzin, których pobyt był krótki. Można ich wymienić w porządku chronologicznym: Jertechowie (1697), Drozetowie i Zawadzcy (1698), Dudowie (1700), Matusikowie (Matusewicz, Matisewicz) - 1707, Rzepniccy (1710), Gurscy i Matejczykowie (1714). Ci ostatni mogli być jednym rodem z Matisewiczami. Poza nimi Grzesiukowie (Grzesieniukowie) i Kuśmierzowie (1715), Cichoccy (1720), Filipczukowie (1722), Hudowiczowie (1725), Siedlarczukowie (1727), Rybnikowie (1729), Lesionowiczowie (Jesionowiczowie?) - 1731, Plitowie i Koleśnikowie (1732) oraz Mazurczykowie i Dybkowie (1733).

 

August III Sas(1733-1763)Śmierć Augusta II Sasa zapoczątkowała wojnę sukcesyjną. Ta wojna domowa, wspomagana obcymi wojskami, nie miała tak tragicznego wymiaru dla parafii dobrzyniewskiej jak poprzednia, jednak stanowiła największą tragedię miasta Tykocina (przełom lat 1733/34). Najcięższą stratą ataku konfederatów mazowieckich i łomżyńskich, która zdegradowała Tykocin aż do naszych czasów, było spalenie zamku i obiektów towarzyszących.

Czasy Augusta III Sasa były nacechowane większą stabilnością. Za jego panowania ruch osadniczy w tej wsi był duży. Wiele rodzin przywędrowało do Letnik i wiele odeszło. Długi okres spokoju w tym rejonie sprawił, że z przybyłych tu za Augusta III Sasa rodów pozostało do dni dzisiejszych 5. Byli to: Kopczewscy, nazywani z początku Kopciami (1734), Citkowie, noszący nazwisko Citkowscy (1735), Kędziorowie (1737), Sobolewscy (1750) i Pułtorakowie, niekiedy nazywani Pułtorakowiczami (1756).

Mieszkali tu jeszcze w czasie Powstania Listopadowego przybyli przed 1735 rokiem Gotowkowie. Przeżyli zabór pruski Paszkowscy (1738), a do ostatnich lat Rzeczypospolitej mieszkali Turosińscy (1759). Niżej wymienieni osiedlili się tu na krótko. Byli to: Gistarowie (1734), Bagaczowie i Hryszkowie (1736), Bronkowie (1738), Obrazewscy (1741), Dąbrowscy (1745), Szkłarzowie, nazywani również Szklerczukami i Cylwikowie (1748), Szulcowie (1750), Dzięgielewscy i Kraszewscy (1752), Dzianikowie (1754), Kosińscy (1755), Woronieccy mający jeszcze prawa szlacheckie (1756), Sadowscy (1757), Sakowiczowie (1759) i Kaczanowscy (1760).

 

Stanisław August Poniatowski(1764-1795)Na terenie parafii dobrzyniewskiej istniały obok siebie cztery światy: magnacki, szlachecki, chłopski i duchowny. Pomimo wielkiej dysproporcji w poziomie życia, obyczajowość magnacka była przenoszona na życie szlachty, a może i w jakimś sensie na chłopów. Najlepiej tamte czasy charakteryzował żyjący wówczas ksiądz Jędrzej Kitowicz.

Chociaż sejmową lustrację tych ziem sporządzono dopiero w końcu panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, w roku 1789, to jednak już w początku rządów tego króla dla Starostwa Knyszyńskiego był sporządzony dokument, obszerniejszy niż dotychczasowe lustracje, zawierający poza wykazem osadników każdej wsi bardzo dokładne określenie zobowiązań chłopów osiedlonych na królewszczyznach. Był to dokument z roku 1766 przekazujący te ziemie we władanie Czapskich.

Letniki założone na 60 włókach najżyźniejszej ziemi w 1766 roku uprawiały tylko 5,625 włóki. Opuszczonych, porastających lasem, było wówczas 54,375 włóki. Stanowiło to tylko 9% wymierzonego areału. Był to najgorszy we wsiach dworu dobrzyniewskiego wskaźnik używalności wymierzonej gleby. Sprawiała to, podobnie jak w Dobrzyniewie i Pogorzałkach, bliskość dworu. Tu lęk przed braniem ziemi dworskiej był bardziej widoczny niż w innych wsiach - na 16-tu zarejestrowanych gospodarzy aż 5-ciu przyjęło do uprawy tylko po pół czwartaka. Zarejestrowano tu także 6 komorników oraz 5 rodzin wymienionych w metrykach, lecz nie ujętych w spisie dworskim. Gospodarze tej wsi mieli razem 22 woły, 8 koni, a pomagało im wówczas w pracy 19 dorosłych synów i 18 córek.

We wsi stała karczma dworska przeznaczona tylko dla Letnik. Dzierżawca płacił 430 złp czynszu dzierżawnego i 20 fasek łoju.

Wśród gospodarzy najliczniej reprezentowani byli Dzienisowie. Dzienisowie przybyli do Letnik przed rokiem 1652. Na drugim miejscu wśród gospodarzy można postawić Hremiezdów. Hremiezdowie pojawili się w Letnikach przed 1699 rokiem, a opuścili wieś po roku 1810. Pasiukowie przybyli do Letnik przed 1731 rokiem. Prawdopodobnie najlepiej wówczas urządzonym gospodarzem był Szymon Citko, który wtedy pełnił funkcję gumiennego. Citkowie pojawili się tu przed 1735 rokiem. Turosińscy przybyli do Letnik przed 1759 rokiem, a odeszli po 1793. Kędziorowie przybyli tu przed 1737 rokiem. Wojciulowie (Wojciukowie) mogli tu mieszkać jeszcze przed wprowadzeniem metryk (1639). Metryki wymieniały ich już w 1644 roku. Ich przodkowie byli zapewne wójtami. Nie wymieniały ich już metryki po roku 1797. Jaroszowie przybyli do Letnik przed 1670 rokiem, a po roku 1767 już ich metryki nie wymieniały. Kopciewscy zamieszkali tam przed rokiem 1734.

Hotowka (Gotowka) Marcin należał do najbogatszych gospodarzy w Letnikach. Uprawiał jedną włókę ziemi. Gotowkowie przybyli do Letnik przed 1735 rokiem, a odeszli po 1828. Mazurczuk Michał należał do najbiedniejszych gospodarzy. Uprawiał tylko pół czwartaka. Metryki wymieniły tę rodzinę tylko jeden raz, w roku 1733. Do wykazu gospodarzy dodał jeszcze lustrator nieznaną z nazwiska „Wojciechową wdowę”.

W grupie rodzin wymienionych wcześniej gospodarzy było trzech komorników: Jakub Hremiezda, Jakub Pasiuk i Wojciech Citko. Pozostali trzej komornicy należą do rodzin wymienionych poniżej. Lustrator wymienił w tej grupie Tomasza Pułtoraka. Pułtorakowie przybyli tu przed 1756 rokiem. Następnym był Tomasz Krysko. Krysków wymieniły metryki tylko jeden raz w roku 1775. Trzecim komornikiem była rodzina nieznanego z nazwiska „Bednarza Mazeusza”.

Wydaje się być zaskakujące, że lustrator nie zapisał najstarszego rodu tej wsi - Wróbli (Wróblewskich). Mieszkali oni zapewne od założenia wsi. Michalikowie (Michalscy) mieszkali w Letnikach od wprowadzenia metryk (1639), a ostatni raz ich wykazano w 1762 roku. Radziszewscy przybyli tu przed 1705 rokiem, a opuścili wieś po roku 1812. Dobrogowscy przybyli do Letnik przed 1732 rokiem. Sobolewscy osiedlili się tu przed rokiem 1750. Sakowiczowie zamieszkali w Letnikach przed 1759 rokiem. Ostatni raz wymieniono ich w roku 1764. Paszkowscy przybyli tu przed 1738 rokiem, a odeszli przed 1828. Pieśniekowie pojawili się we wsi przed 1639 rokiem. Po 1675 roku odeszli i wrócili na krótko przed 1794.

Poniżej wymienione rodziny zamieszkały tu już za Stanisława Augusta. Wielu z nich mieszka tu do dziś.

Rutkowscy zamieszkali przed 1764 rokiem i wkrótce opuścili wieś. Po rodzinie Podymalskich został tylko jeden zapis w metrykach w 1767 roku. Staweccy zamieszkali przed rokiem 1770. Tylko raz wymieniły metryki, w roku 1773, rodzinę Korbutów, a w 1775 rodzinę Krysiuków. Tokarzewscy zamieszkali tu przed rokiem 1775. O Kowalewskich mówią tylko zapisy metryk z lat 1779 i 1781. Płońskich wymieniły metryki tylko w roku 1779 a Kalinowskich w 1784. Antoniukowie przybyli tu przed 1784 rokiem, a odeszli po 1798. Łaszowscy zamieszkali tu przed rokiem 1785, a odeszli przed 1828. Popławskich wymieniono w roku 1786. W roku 1828 brak zapisu. W roku 1863 byli ponownie, a w 1922 znów ich nie było. Obecność Wysockich potwierdzają metryki z lat 1789 i 1792. Szkarłatowiczowie byli wymieniani tylko w metrykach z lat 1790 i 1791. Zudźcowie (zapewne pochodzący ze wsi Żodzie) byli wymienieni w metrykach w roku 1791. Jabłońscy przybyli tu przed rokiem 1792, a odeszli po 1794. Rosłanowie zamieszkali przed 1793 rokiem. Jedynie spis z roku 1828 ich nie wymienił. Jaśkiewiczów wymieniły metryki tylko w roku 1794.

Upadek Konfederacji Barskiej w okolicach Knyszyna i Dobrzyniewa był początkiem wielkich zmian w tym rejonie i całej Rzeczypospolitej. W 1772 roku nastąpił pierwszy rozbiór Polski. Ten fakt zaciążył tragicznie na gospodarce kraju.

Panowanie Stanisława Augusta Poniatowskiego to był okres ciągłej naprawy Rzeczypospolitej. Jednakże oprócz sukcesów (Konstytucja 3 Maja 1791 roku) niosło ze sobą szereg błędnych posunięć. Najbardziej tragicznym było przystąpienie króla do Targowicy, w dniu 23 lipca 1792 roku. W roku 1794 chłopi z parafii dobrzyniewskiej brali udział w walce o niepodległość. Akt powstania z 24 marca 1794 roku ogłoszony przez Tadeusza Kościuszkę nakazał pospolite ruszenie obejmujące chłopów. 23 kwietnia tego roku Komisja Bielska mianowała rotmistrzów parafialnych. Z każdych 5-ciu „dymów” miał być powołany jeden żołnierz pieszy. Rotmistrzowie parafialni poprowadzili chłopskie pospolite ruszenie pod Rajgród. Udział chłopów w walce, w obronie niepodległości, zakończył się tragicznie: 9 lipca 1794 roku oddział chłopski w liczbie około 2,5 tysiąca ludzi został rozbity przez Prusaków.

Powstanie upadło. W 1795 roku nastąpił trzeci rozbiór Polski.

 

Czasy rozbiorów

 

Zabór pruski(1795-1807)Po trzecim rozbiorze Rzeczypospolitej ziemie te przeszły pod panowanie pruskie, a po roku 1807 - rosyjskie. Ziemie Księstwa Warszawskiego, a później Księstwa Kongresowego, sięgały tylko do rzeki Narwi. Stąd zachodnią stronę tej rzeki nazywa się i dziś „polską stroną”.

Prusacy po opanowaniu tych ziem, poczęli werbować chłopów do wojska. Służba trwała 20 lat. Później weszli Moskale. Ci zabierali chłopów do wojska na 25 lat.

Ściepkowie i Sokólscy zamieszkali w Letnikach przed 1796 rokiem, natomiast Grzegorczykowie przed 1797. Labeluskich wymieniły metryki tylko w roku 1798. Taleccy zamieszkali przed rokiem 1799. Wymieniono ich w 1828 roku, późniejsze spisy o nich nie pisały. Więckowskich wymieniły metryki tylko w 1800 roku. Przed rokiem 1922 przybyli tu ponownie. Powikrowscy osiedlili się tu przed 1802 rokiem. Spisy po 1828 roku już ich nie wymieniają. Dzietków wymieniały metryki tylko w 1802 roku, Dębowiczów w 1803, Raweckich w 1805, Lenczewskich i Lidertów w 1806.

 

Po pokoju w Tylży ziemie te na 108 lat dostały się pod panowanie rosyjskie. Zabór rosyjski(1807-1918)Na początku tego okresu tylko raz wymieniły metryki w Letnikach Krzyszków i Stalonych tylko w 1808 roku, a Tołkowiczów i Wasilewskich w 1809. Rybołowiczowie przybyli do Letnik przed 1809 rokiem. Woskowscy zamieszkali tu przed 1811. Spis z roku 1922 o nich nie pisał. Łobaczewscy przybyli tu przed 1812 rokiem. Spis z roku 1828 ich nie wymienił, lecz w roku 1863 byli tu ponownie. W spisie z roku 1922 znowu ich nie było.

Wypisy z metryk doprowadzono do roku 1812. Czasy zaboru rosyjskiego i późniejsze relacjonowane będą w oparciu o kościelne spisy ludności. Pierwszy spis był dokonany przed Powstaniem Listopadowym, w roku 1828. W Letnikach mieszkały wówczas 264 osoby reprezentujące 28 rodów. Oto ich wykaz: Citkowie - 19 osób, Dobrygowscy - 19, Dombrowski - 1, Dunajowie - 5, Dzienisowie - 36, Gotowkowie - 6, Grzegorczykowie - 6, Guzowscy - 4, Kędziora - 4, Kopczewscy - 8, Laskowscy - 5, Maruszczak - 1, Michalewiczowie - 5, Pasiukowie - 17, Poleccy - 6, Powichrowscy - 3, Półtorakowie - 30, Rubrowna - 1, Rybołowicz - 16, Skarłatowiczowie - 2, Sobolewscy - 14, Sokólscy - 10, Staweccy - 7, Ściepkowie - 4, Taleccy - 4, Tokarzewscy - 14, Woskowscy - 6 i Wróblewscy - 11 osób.

Tradycja ustna podaje, że w Powstaniu Styczniowym uczestniczyli mieszkańcy parafii dobrzyniewskiej, lecz nazwisk powstańców nie znamy. W czasie powstania dokonano uwłaszczenia chłopów, lecz system trójpolowy obowiązywał nadal. W czasie Powstania Styczniowego, w 1863 roku, mieszkało w Letnikach 356 osób reprezentujących 30 rodów. Oto one: Adamscy - 6 osób, Baczyńska - 1, Citkowie - 17, Dobrogowscy - 26, Dobrzyńscy - 2, Dunajowie - 6, Dzienisowie - 61, Grzegorczykowie - 9, Ignatowscy - 6, Kendziora - 6, Kopciewscy - 16, Łobaczewscy - 6, Markowscy - 6, Pasiukowie - 20, Popławscy - 8, Półtorakowie - 24, Radziszewscy - 6, Rosłanowie - 7, Rybołowiczowie - 33, Sobolewscy - 5, Sokołowscy - 2, Sokólscy - 26, Staweccy - 8, Szczepańscy - 8, Ściepkowie - 8, Tokarzewscy - 15, Wasilewski - 1, Waśkowscy - 3, Wróblewscy - 9 i Zubryccy - 5 osób.

O Podleńcach po raz pierwszy dowiedzieliśmy się w roku 1883 kiedy spis ludności parafii dobrzyniewskiej wykazał w Uroczysku Podleńce 7 osób należących do 1 rodu. Byli to Dembrowscy. Spis ludności z roku 1898 wykazywał w Podleńcach 9 osób należących do 2 rodów. Mieszkali tu wtedy: Poleccy - 7 osób i Polińscy - 2 osoby. Dembrowskich nie było.

 

Polska Niepodległa

 

W 1918 roku powstała Polska Niepodległa, w 1921 roku sporządzono państwowy spis ludności a w 1922 roku spis kościelny. Według kościelnego spisu ludności w 1922 roku mieszkało w Letnikach 625 osób, reprezentujących 40 rodów. Byli to: Adamscy - 13 osób, Bielscy - 3, Borkowska - 1, Cierechowie - 5, Citkowie - 62, Dobrogowscy - 35, Dobrzyńscy - 14, Dunajowie - 14, Dzienisowie - 79, Gryncewiczowie - 3, Grzegorczykowie - 9, Guzowscy - 9, Hancewiczowie - 3, Ignatowscy - 16, Jackowscy - 18, Kędziora - 5, Kitlasowie - 7, Kopciewscy - 35, Korolowie - 14, Kraszewscy - 7, Pasiukowie - 39, Powichrowscy - 9, Półtorakowie - 24, Radziszewscy - 13, Rosłanowie - 19, Rybołowiczowie - 21, Siemienowiczowie - 5, Sobolewscy - 10, Sochoniowie - 8, Sokołowie - 10, Sokólscy - 35, Szamrata - 9, Szczepańscy - 13, Ściepkowie - 19, Tokarzewscy - 15, Tomkiewiczowie - 2, Więckowscy - 7, Wróblewscy - 8, Zimnochowie - 2, i Zubryccy - 5 osób.

Wieś Podleńce, podobnie jak wieś Bohdan, została utworzona w latach 30-tych XX wieku. Obie zostały wydzielone ze wsi Letniki, która na początku posiadała jedną z największych powierzchni w parafii. Według kościelnego spisu ludności w 1922 roku mieszkało w Kolonii Podleńce 18osób, reprezentujących 3 rody. Byli to: Haliccy - 7 osób, Poleccy - 9 i Polińscy - 2 osoby.

Druga Wojna Światowa przyniosła najpierw okupację sowiecką, a niedługo później niemiecką. W czasie okupacji, działały na terenie całej parafii dobrzyniewskiej, organizacje wojskowo-polityczne podporządkowane rządowi polskiemu w Londynie. Organizacji prosowieckich na terenie tej parafii nie było.

 

Polska Rzeczpospolita Ludowa

 

W końcu lipca 1944 roku Niemcy opuścili te ziemie, weszły tu ponownie wojska sowieckie i rozpoczęło się tworzenie nowej władzy polskiej. Radość z odejścia Niemców była krótka. We wrześniu 1944 roku NKWD rozpoczęło aresztowania członków Armii Krajowej, których później wywożono w głąb Rosji. Trwające jeszcze dwa lata walki podziemia w obronie niepodległości zakończyły się klęską. Władzę objęli komuniści. Rozpoczął się okres wielkich przemian. Próby kolektywizacji rolnictwa nie powiodły się. Pod pozorem walki z ciemnotą i zacofaniem rozpoczęto konsekwentne zwalczanie wiary chrześcijańskiej i tradycji narodowych. Poddano ostrej cenzurze historię.

Okres Polski Rzeczpospolitej Ludowej trwający 45 lat, cechujący się ucieczką do miast stwarzał jednak możliwości zatrudnienia poza rolnictwem. Następował dalszy wzrost zaludnienia wsi.

W 1978 roku zasiadł na Stolicy Piotrowej Papież Polak. Z jego inspiracji powstała „Solidarność”, która obaliła komunizm w Polsce. Następnie padały systemy komunistyczne w Europie Środkowej, a ostatecznie runął komunizm w jego gnieździe Związku Radzieckim. Znów powstała Polska Niepodległa.

 

Trzecia Rzeczpospolita

 

Obecnie w Podleńcach (dane z 2008 roku) mieszka 125 osób reprezentujących 28 rodów. Są to: Adamska - 1 osoba, Chilińska - 1, Citkowie - 11, Cudowski - 1, Czerechowie - 2,Dobkowie - 5, Dobrogowscy - 8, Dunajowie - 7, Dzienisowie - 3, Górscy - 3, Grzegorczykowie - 4, Jarocka - 1, Kakarekowie - 3, Łosiowie - 6, Morchatowie - 2, Morchat‑Citko - 1, Ogonowska - 1, Oleksiccy - 2, Pasiukowie - 7, Poleccy - 16, Półtorakowie - 15, Rosłanowie - 8, Rybołowicz - 1, Sobiescy - 5, Sobolewska - 1, Tołwińscy - 4, Winniccy - 3 i Żakowie - 3 osoby .

 

Mieszkańcy tej ziemi współtworzyli historię Polski, ale jej nie pisali. Współtworząc historię stali się Narodem.

 

Na podstawie opracowania

Edwarda Popławskiego: „Dzieje parafii Dobrzyniewo

wyboru dokonała Regina Popławska